Po przerwie

Dawno nie pisałem nic na swojej stronie. Nie znaczy to rzecz jasna, że nic się ze mną nie działo. Działo się dookoła mnie i to całkiem sporo. W lutym postanowiłem zadbać o swoje sprawy finansowe nieco bardziej niż do tej pory i rozejrzeć się za pracą. Tuż po sesji rozesłałem CV w kilka miejsc. Na początku nie było efektów, potem znalazłem kolejne kilka ofert. Jedna z nich okazała się trafiona. Nie była to co prawda praca moich marzeń - siedzenie przed komputerem i klepanie w klawiaturę, zupełnie nudna i niezbyt rozwijająca. Nie wymagała jednak poświecenia większej ilości czasu i uwagi.

Tak nudziłem się w swojej pracy, przed monitorem własnego komputera przeważnie od dziewiątej do czternastej. Na ekranie na zmianę strony internetowe i arkusz kalkulacyjny. Sprężynki pod klawiszami CTRL, V i C miały ze mną ciężki żywot.

Los pisał mi jednak inną, nieco lepszą historię. Pewnego dnia nadeszła odpowiedź na kolejne CV. Nie wahałem się ani chwili i rzuciłem nudną, monotonną pracę którą mógłby równie dobrze wykonywać dobrze zaprogramowany automat.

Obecnie pracuję dla konsorcjum Vikersonn. Firma ta z informatyką ma nie wiele wspólnego - chyba tylko tyle, że jak każda nowoczesna firma, wykorzystuje komputery w codziennej pracy. Zajmuje się systemami grzewczymi a konkretnie produkcją, sprzedażą i montażem pomp ciepła. Czym jest pompa ciepła? Chyba nie ma na to miejsca w tym artykule - zainteresowanych odsyłam do "wujka G". Powiem tylko, że są to urządzenia związane z tanim i ekologicznym ogrzewaniem budynków.

Gdzie w takim razie znalazło się w takiej firmie miejsce dla informatyka? Nie martwcie się - nie przekładam bezsensownie papierów i nie przeklepuję literek z kartki na ekran. Moje miejsce jest tam, gdzie być powinno - blisko administracji serwerem i strony internetowej. Pracuję teraz z chęcią, uczę się nowych rzeczy by coraz lepiej wykonywać swoje zadania. I taka powinna być praca: praca do której zabieram się z przyjemnością. Nie popadłem rzecz jasna w pracoholizm. Dalej z chęcią będę robił wszystko co kocham - jeśli tylko się uda, wsiądę na łódkę i będę wiosłować. Dalej jeżdżę rowerem jeśli tylko pogoda na to pozwala. W wolnych chwilach dbam o siłę i kondycję. Ciągle spędzam sporo czasu przy komputerze, ale już nie czekam kiedy odpękam dzień pracy.